NBA
piątek, 11 marca 2011

Marcin Gortat i Tom Chambers odwiedzili polski sklep w Phoenix. Polski center pokazuje byłemu graczowi Suns nasze narodowe przysmaki, które jak widać bardzo mu smakują. O Marcinie jest coraz głośniej, a dziś jego zespół poległ z Nuggets 97-116. Marcin zanotował 14 punktów, 18 zbiórek i spisywał się głównie w pierwszej części spotkania bardzo dobrze. Więcej o tym meczu oraz innych wydarzeniach w NBA na blogu enbiej.pl.

środa, 09 marca 2011

Witam wszystkich po dłuższej nieobecności. Była ona spowodowana wyjazdem do Londynu na mecz Nets-Raptors. Relację z wyprawy niebawem wrzucę na bloga. Druga przyczyną jest mój "transfer" na enbiej.pl gdzie teraz będę pisywał relację z meczów NBA. Na blogu enbijejowo.blox.pl dalej chcę wrzucać teksty więc zapraszam serdecznie do odwiedzania tej strony aczkolwiek na pewno nie będzie to już z taką częstotliwością jak wcześniej. Zapraszam serdecznie na enbiej.pl oraz enbijejowo.blox.pl i dziękuję za dotychczasowe odwiedziny.

Tagi: enbiejpl
17:35, gladysh1 , NBA
Link Komentarze (1) »
czwartek, 03 marca 2011

Phoenix Suns (31-28) - Boston Celtics (44-15) 103-115

Na początek szybkie porównanie. Pierwsza piątka Suns w statystyce +/- -102, rezerwowi +57. Suns przegrywali w pewnym momencie już nawet różnicą 30 punktów w trzeciej kwarcie i wydawało się, że emocje w TD Garden się skończyły. Końcówka trzeciej i początek czwartej ćwiartki to jednak zryw rezerwowych Phoenix i run 18-0. W połowie czwartej kwarty przewaga Celtics wynosiła zaledwie 8 punktów i dla fanów "Słońc" pojawiła się minimalna szansa na wygraną. Szybko w swoim stylu rozwiał te nadzieje Ray Allen (19 pkt., 4-6 3PM) trafiając trójkę na 101-88.

Alvin Gentry musi poważnie zastanowić się czy dla drużyny nie byłoby lepszym zmienić w starting five Vince'a Cartera (11 pkt., 0 zb., 0 ast.) na będącego w gazie Jareda Dudleya (15 pkt., 5 zb., 2 ast., 2 prz.), który najbardziej przyczynił się do wyżejw spomnianego runu zdobywając osiem punktów dla Suns z rzędu. Drugim ogniwem z ławki był Aaron Brooks rzucając 17 punktów (6-7 FG), do których dodał siedem asyst i dał trenerowi podstawy do tego aby nie wpuszczał w końcówce meczu na parkiet Steve Nasha. Tradycyjne już ostatnio double-double zaliczył Marcin Gortat (13 pkt., 13 zb., 3 blk.).

Dużo dobrego napisałem o Phoenix teraz czas jednak przekazać prawdę jak ten mecz wyglądał szczególnie w pierwszej połowie. Celtics dominowali bezdyskusyjnie w każdym elemencie gry. Trafiali na świetnej skuteczności, fantastycznie bronili przy tak ofensywnej taktyce Suns i co najbardziej dziwi zbierali dużo więcej piłek pod koszem co przyczyniło się do dominacji w pomalowanym. Do Gortata należy mieć chyba najmniej pretensji aczkolwiek kilka razy nie zdążył wrócić z podwojenia i Glen Davis (14 pkt., 8 z.) i częściej Kevin Garnett (28 pkt., 11 zb., 2 blk., 12-14 FG) zdobywali łatwe punkty. Celtics zbierają najmniej piłek w lidze, a przeciwko Suns zanotowali aż 45 zbiórek przy zaledwie 33 "Słońc". Przyczyniła się do tego "stara gwardia" bo oprócz KG bardzo waleczny na tablicach był Paul Pierce (16 pkt., 13 zb.). Nic w tej materii nie wniósł pozyskany ostatnio Troy Murphy, który w 13 minut  zebrał dwie piłki i nie trafił ani jednego z trzech rzutów z gry. Potwierdził natomiast to co wiedzieli wszyscy, że mało jest w lidze tak "miękkich" w obronie graczy jak on.

Celtics już w pierwszej kwarcie wykorzystali słabą postawę podstawowych graczy Gentry'ego i prowadzili 11 punktami. W tym okresie gospodarze trafili 60% rzutów, a aż 18 punktów rzucili z pomalowanego w czym główna zasługa KG i Nenada Krsticia (13 pkt., 4 zb.).

Złą informacją dla fanów C's jest zejście z parkietu w końcówce "Big Baby" Davisa, który wyraźnie utykał i nie wiadomo czy nie odnowiła się jego kontuzja kolana.

 

 

środa, 02 marca 2011

Skończył się okres transferowy w lidze co nie oznacza, że zespoły nie mogą jeszcze uzupełnić swoich składów i nadać im ostateczych szlifów. Niewątpliwie taką szansę stwarza buyout czyli wykupienie przez klub kontraktu gracza, który nie mieści się w koncepcji budowania drużyny. Po takim odstąpieniu od umowy gracz rezygnuje z części naleznych mu do końca kontraktu pieniędzy, ale ma szansę trafić do teamu, który liczy na jego usługi.

Tegoroczny sezon buyoutów przyniósł pozwolił zaistnieć na giełdzie kilku całkiem znanym nazwiskom mogącym sporo pomóc głównie drużynom aspirującym do tytułu mistrzowskiego. Mike Bibby po transferze do Wizards szybko bo rozrywając ledwie dwa mecze został zwolniony. Nie musiał długo szukać klubu bo to one zgłosiły się do niego. Mówiło się, że może trafić do Lakers lub Heat. Bardziej zależało zespołowi z Florydy i doświadczony rozgrywający do końca sezonu będzie reprezentował bawry Miami. Równocześnie Pat Riley aby zrobić miejsce w składzie dla Bibby'ego zwolnił zawodzącego Carlosa Arroyo. Czy Mike okaże się brakującym ogniwem Heat? Może być o to ciężko ze względu na to iż to już nie ten sam gracz co kilka lat temu. Powolny, tracący dużo piłek i niemal nie zagrażający rywalom spod kosza. Jedynie jego skuteczność rzutów za trzy jest najwyższa w karierze (44%) i może zapewnić dwie trzy "trójki" w każdym meczu, a asystami i tak zajmują się Wade i James.

Troy Murphy rozpoczął sezon w barwach Nets. Niedawno został wymieniony do Warriors gdzie zaczynał karierę w lidze. W Oakland jednak nie był nikomu potrzebny i jego kotrakt został wykupiony. W kolejce po białego silnego skrzydłowego szybko ustawił się spory sznurek zainteresowanych klubów. Najbardziej zdeterminowani byli Celtics, którzy pozbyli się ostatnio Kendricka Perkinsa i wobec niepewności co do zdrowia kolan panów O'Neal potrzebny był ktoś kto da choć troszkę siły pod koszem. Trudno jednak liczyć na to, że Murphy okaże się wielkim wzmocnieniem na wagę tytułu ponieważ od zawsze "słynął" raczej z miękkiej gry pod tablicami i wyróżniał się jedynie dobrym rzutem zza łuku.

Innymi graczami, którzy podpisali kontrakty z nowymi zespołami po wcześniejszym buyoucie są:

Jarred Jeffries zwolniony przez Rockets trafił do Knicks czyli zespołu, któy oddał go pół roku wcześniej.

Rasual Butler związał się z Bulls po wcześniejszym rozwiązaniu umowy z Clippers.

Kontrakty rozwiązali jeszcze Corey Brewer mogący trafić do Spurs, Mavs lub Celtics i Kellena Azubuike . Obaj zostali wykupieni przez NYK.

Al Thornton dołączył do drużyny Warriors po zwolnieniu z Wizards.

piątek, 25 lutego 2011

Chris Johnson został dołączony wczoraj w ostatniej chwili przed meczem z Nuggets do składu Celtics na fali masowych  transferów graczy Doca Riversa. Mierzącego 211 centymetrów gracza Celtics powołali z D-League z zespołu Dakota Wizards gdzie notował średnio 16.9 pkt., 9.6 zb. i 2.8 blk. w 33 minuty na parkiecie. Wczorajsze spotkanie nie było debiutem Johnsona w NBA ponieważ wcześniej rozegrał dwa mecze dla Blazers w tym sezonie.

Wobec braków w składzie Bostonu przeciwko Denver Johnson dostał 17 minut na pokazanie swoich umiejętności podczas, których zanotował 6 punktów i 3 bloki.

Dlaczego tak zainteresował mnie ten gracz? Otóż jeszcze w poprzednim sezonie był on graczem Turowa Zgorzelec, którego trenerem był wtedy Andrej Urlep. W barwach przygranicznej drużyny rozegrał 15 spotkań (3 w starting five) i w ciągu 12 minut na parkiecie notował średnio 4.7 pkt., 57% FG, 3.9 zb oraz 1.1 blk. Mimo, że grał niewiele tutaj opowiada jak wiele dała mu gra w naszym kraju i wcześniej w Turcji. Podobna drogę tylko w sezonie 06/07 przebył Kevinn Pinkney.

Tyczkowaty gracz jest drugim najlepiej blokującym graczem LSU w historii. Przypomnę, że jest to uczelnia gdzie studiował Shaq i to oczywiście to on jest tym pierwszym. Cóż za zbieg okoliczności, że teraz spotykają się w jednym klubie.


Przed kończącym się dzisiaj trade deadline mogliśmy się spodzewać ciekawych ruchów, ale to co wydarzyło sie w ostatnich minutach przed zamknięciem okienka transferowego przerosło oczekiwania nas wszystkich.

Jako pierwsza gruchnęła wiadomość o wymianie na linii Thunder - Celtics. Kendrick Perkins z Nate Robinsonem zostali kolegami Kevina Duranta. W drugą stronę powędrowali Jeff Green i Nenad Krstic. Kibice C's mogą się tylko zastanawiać co też wyczynia Danny Ainge oddając jedynego centra, który byłby w stanie powalczyć z Dwightem Howardem i Andrew Bynumem. Nie minęło jednak kilka minut i okazało się, że GM Celtics wymienił Luke'a Harangody'ego i Semiha Erdena za ......... pick w drugiej rundzie draftu 2013. Jakby tego wszystkiego było mało kontuzjowany ostatnio poważnie Marquis Daniels odszedł do Sacramento Kings za gotówkę.

Bostończycy pozostali bez jakiejkolwiek siły pod koszami bo ciężko za takową uważać kontuzjowane nogi panów O'Neal. Plotkuje się o przyjściu Troya Murphy'ego kiedy jego kontrakt zostanie wykupiony. Jeszcze więksi optymiści po stronie kibiców Bostonu liczą na powrót Rasheeda Wallace'a, ale ten szybko zdementował jakoby miał ponownie trenować. Ainge liczy na asa z rękawa jakim może być Rip Hamillton, który odmówił dziś oddania do Cavs i wykupienia jego umowy.

Sam Priesti GM Thunder wiedząc o tymw jakim stanie mogą byc nogi Perkinsa zabezpieczył się powdwójnie wykradając od Bobcats Nazra Mohammeda. DJ White i Mo Peterson powędrowali w przeciwną stronę. Thunder w przeciągu kilkunastu minut stali się jednym z faworytów przynajmniej do Finału Konferencji, a nie wykluczone, że nawet więcej. W Los Angeles i San Antonio musieli mocno przeżyć te transfery.

Ciekawe ruchy miały miejsce w Houston, które bojąc sie straty Shane'a Battiera za darmo oddało go w zamian za Hasheema Thabeeta, DeMarre Carrolla i wybór w pierwszej rundzie draftu 2011. Dodatkowo Grizzlies dostali Ishmaela Smitha. W innej wymianie Aaron Brooks powędrował do Suns, którzy wysłali do Teksasu Gorana Dragicia i pick w pierwszej rundzie. Rockets stracili sporo siły ognia, ale i uznawanego za świetnego defensora Battiera. W zamian otrzymują Dragicia, który w Suns nigdy nie doświadczył co znaczy bronić i numer 2. poprzedniego draftu, który rzuca średnio w meczu około 1.5 punktu, a nade wszystko nie potrafi się ruszać jak skoordynowany sportowiec.

Kolejna bomba spadła od Michael Jordana, który oddał Geralda Wallace'a do Portland za Joela Przybillę, Dante Cunninghama i dwa picki w pierwszej rundzie draftu. MJ został w składzie już tylko z jednym wielkim kontraktem Stephena Jacksona i wyraźnie robi miejsce na pozyskanie kogoś znaczącego. Przyznać trzeba jednak, że wiele zespołów robi czystki w składzie, a graczy z najwyższej półki do zakontraktowania jakby coraz mniej.

Kolejnym mocnym strzałem było oddelegowanie O.J.Mayo z Grizzlies do Pacers za Josha McRobertsa i wybór w drafcie. Niska cena za trzeci wybór draftu sprzed trzech lat nieprawdaż? Kiedy wszyscy zachwycali się świetnym załatwieniem sprawy przez Larry'ego Birda okazało się, że ktoś się spóźnił ze zgłoszeniem transferu do NBA i nie dojdzie on do transferu, a szkoda choćby ze względu na Tylera Hansbrougha, który prawdopodobnie wskoczyłby do piątki Indiany.

Po wcześniejszych wymianach z udziałem Melo, Barona Davisa, Derona Williamsa mielismy chwilę spokoju aby wszystkie wyżej wymienione transkacje zostały zaklepane dosłownie w kilka minut. Prawdę mówiąc nie przypominam sobie tak "owocnego" zakończenia trade deadline nigdy wcześniej.

 

 

czwartek, 24 lutego 2011

Okienko transferowe w NBA zamyka się za około dziewięć godzin. Podsumujmy szybko co zdarzyło się dotychczas w ostatnich dniach i jakich transakcji kluby mogą jeszcze dokonać.

Carmelo w Knicks to już sprawa wiadoma dla wszystkich podobnie jak wysłanie Derona Williamsa do Nets. Dzisiaj sadła na nas wiadomość o transferze z udziałem Barona Davisa. Rozgrywający Clippers został wymieniony za Mo Williamsa i Jamario Moona. Tym samy trafi do najgorszego zespołu tegorocznych rozgrywek czyli Cavs pod skrzydła Byrona Scotta swojego trenera z czasów Hornets. Cavaliers otrzymali dodatkowo pick w tegorocznym drafcie, a trzeba zaznaczyć, że jest to wybór w pierwszej rundzie i patrząc po wynikach Clipps "Kawalerzyści"  mogą pozyskać dwóch ciekawych graczy w lidze licząc także swój wybór.

Dla Barona coraz lepiej rozumiejącego się z Blake Griffinem ten transfer to zesłanie i możemy się spodziewać może i lepszych statystyk niż w Los Angeles, ale i frustracji oraz klótni z władzami klubu o transfer. Williams natomiast ma szansę odbudować swoją formę przy Griffinie bo jak pokazuje historia Mo gra najlepiej gdy obok siebie ma wielką gwiazdę jak wcześniej LeBrona.

Wczoraj wieczorem wymiany dokonały także drużyny Hawks i Wizards. Najważniejszymi jej punktami byli rozgrywający. Atlanta pozbyła się wreszcie najsłabszego punktu swojej pierwszej piątki oddając Mike'a Bibby'ego razem z Maurice Evansem i Jordanem Crawfordem. W zamian otrzymali Kirka Hinricha i centra Hiltona Armstronga.

Hawks mogą dzięki Hinrichowi zyskać więcej energii w porównaniu z chimerycznym Bibbym. Ciekawie będzie tymczasem w składzie Wizards gdzie niepodważalną pozycję ma John Wall co może spowodować ograniczenie minut dla Bibby'ego do minimum.

New Orleans Hornets zwiększyli pole manewru w swojej rotacji na pozycjach podkoszowych pozyskując Carla Landry'ego z Kings w zamian za drugoroczniaka Marcusa Thorntona.

Thornton ma szansę dostać więcej minut gry w Sacramento w związku ze słabo obsadzonymi pozycjami obwodowymi w tym klubie. Dodatkowo częste kontuzje Tyreke Evansa pozwalają sądzić, że młody obrońca będzie mógł w końcu pokazać swoje talenty strzeleckie.


* Toronto pozyskało  Jamesa Johnsona z Bulls w zamian za pick w pierwszej rundzie tegorocznego draftu

* Dodatkiem do wymiany Melo był jeszcze Kosta Koufos, który wylądował ostatecznie w Nuggets

Do kolejnego w tym sezonie transferu szykują się Orlando Magic. Tym razem chcą wymienić zawodników z Memphis Grizzlies. Grizz chcą pozbyć się jeszcze w tym sezonie Zacha Randolpha, któremu kończy się po sezonie kontrakt, a władze klubu nie będą dysponowały prawdopodobnie taką kwota do dyspozycji aby zadowolić skrzydłowego. Dlatego chcą wykorzystać ostatni moment kiedy mogą za niego pozyskać wartościowego zmiennika.

Pozyskanie Z-Bo dla Magic byłoby znaczącym wzmocnieniem pod koszami. Zastanawiające jest tylko to czy pod tablicami znalazłoby się miejsce dla Zacha i Dwighta Howarda ponieważ obaj lubią dominować, a niekwestionowaną gwiazdą w Orlando jest Howard. Razem z Randolphem na Florydę miałby trafić O.J. Mayo skłócony ostatnio z władzami klubu, a w drugą strone powędrowaliby Brandon Bass oraz Jason Richardson.

Dzisiaj Dallas odrzuciło ofertę Heat, którzy chcieli pozyskać Brandona Haywooda w zamian za Mike'a Millera. Miami szuka wzmocnień pod koszami i możemy się jeszcze spodziewać zaproponowania Millera innym zespołom.

Bardzo prawdopodobny wydaje się transfer Raji Bella z Utah do Minnesoty w zamian za rozgrywającego Wolves Johnny'ego Flynna.

środa, 23 lutego 2011

Kibice Jazz nie ochłonęli jeszcze zapewne po rezygnacji Jerrego Sloana, a tu dziś spadł na nich kolejny dramat. Deron Williams został oddany do New Jersey w zamian za Devina Harrisa, Derricka Favorsa, dwa wybory w pierwszej rundzie draftu oraz 3 miliony $.

Większośc transakcji takich gwiazd w NBA jest szeroko "oplotkowana" wcześniej. W tym przypadku stało się zupełnie inaczej i nikt nie spodziewał się wywrócenia świata w Salt Lake City. Najbardziej zdziwiony był sam główny zainteresowany, który skomentował transfer w taki sposób:

-"To nie był mój wybór, moja prośba - jestem oszołomiony."

Sytuacja w Utah pogarsza się z tygodnia na tydzień i ciężko będzie w tym sezonie osiągnąć choćby play-offy. Teoretycznie pozyskali byłego Allstara i ciekawego młodego sinego skrzydłowego. Brak jednak w tym zespole lidera, który pod względem umiejętności i mentalnym będzie w stanie "podciągnąć" kolegów. harris udowodnił w New Jersey, że jest niezłym rozgrywającym dorzucającym sporo punktów, ale nie jest typem gracza, który będzie przywódcą. Jazz zostali osieroceni najpierw przez swojego legendarnego trenera po czym sami oddali największą gwiazdę.

Pierwsza myśl jaka mi przychodzi do głowy to to, że Jazz staną się zespołem nijakości i pozbawionym charakteru, który kreował D-Will. Michaił Prokhorov zaspokoił natomiast chociaż w małym stopniu chęc posiadania w swoim klubie prawdziwej gwiazdy. Może to być poczatek budwania przyzwoitego składu o ile oczywiście niezadowolony Williams będzie chciał przedłużyć kontrakt z Nets.

P.S.

Byłem fanem transferu Melo do Nets z racji tego, że na poczatku marca udaję się do Londynu na mecz Nets-Raptors i nie ukrywam, że miło byłoby zobaczyc na żywo taka gwiazdę. Prokhorov zapewnił mi możliwość oglądania innego czołowego gracza NBA.

Nets "zeszli" także z kontraktu Troya Murphy'ego, którego oddali do Golden State w zamian za Brendana Wrighta i Dana Gadzuricia.

wtorek, 22 lutego 2011

Po wielu dniach, tygodniach, miesiacach stało się to co było najbardziej prawdopodobne w całym tym zamieszaniu. Carmelo Anthony chciał trafić do Knicks, a NYK miei wielka chrapkę na Melo. Dla władz zespołu z Big Apple cena za jaką pozyskająbyła jużgwiazdę Nuggets nieal nie grała roli. Ostatecznie stanęło na czterech zawodnikach grających ostatnio w pierwszej piątce Knicks. Do udziału w wymianie dołączyła jeszcze Minnesota.

Knicks:

Carmelo Anthony

Chauncey Billups

Renaldo Balkman

Shelden Williams

Corey Brewer

Nuggets:

Raymond Felton

Danilo Gallinari

Wilson Chandler

Timofei Mozgov

pick w pierwszej rundzie draftu 2014

dwa picki w drugiej rudndzie draftu 2012, 2013

3 miliony dolarów

Timberwolves:

Anthony Randolph

Eddy Curry

Jak pisałem wczoraj nie rozumiem za bardzo idei oddawania tylu dobrych graczy w zamian za Melo, ale Donnie Walsh był zdeterminowany do pozyskania kolejnej gwiazdy. Budowanie zespołu wokół Melo i Amare to ceikawy pomysł, ale najlepsi gracze muszą byc wspomagani przez role players, a kto został do dyspizycji D'Antoniego? Billups, Fields, Turiaf, Brewer. Pozostali to zwodnicy, którzy raczej nie będą odgrywać wiekszej roli w taktyce trenera NYK.

Oczywiście mogę się mylić, ale nie za bardzo wiem w jaki sposób taki Billups ma wytrzymać szaleńcze tempo rozgrywania akcji przez Knicks. Lat zdecydowanie mu nie ubywa, a w zaweżonej rotacji pierwsza piątka nowojorczyków będzie muisiała grac chyba średnio po 45 minut co jest zabójstwem. Chyba, że mój tok rozumowania jest błędny i Antoni będzie korzystał w większym wymiarze ze swoich rezerwowych. Pojawia się jedak problem na środku gdzie został tylko Turiaf, który w dodatku lubi złapać kontuzję.

Spisałem na gorąco swoje spostrzeżenia. Jak będę miał więcej czasu postaram się zastanowić nad kwestią dostosowania Melo do gry Knicks. Tymczasem oczekujmy pierwszego spotkania w koszulce New Yorku bo zapewne będzie to duże wydarzenie.

 

poniedziałek, 21 lutego 2011

Długo wydawało się, że saga związana z transferem Carmelo Anthony'ego okaże się wydarzeniem, które będzie najbardziej interesować media i kibiców podczas Weekendu Gwiazd. Okazało się jedak, że poza jednym wywiadem Craiga Sagera z Melo kiedy ten siedział na ławce rezerwowych sprawa została odstawiona troszkę na bok. We wspomnianym powyżej wywiadzie swój udział miał Kobe Bryant siedzący obok Melo. Główny bohater niedzielnego meczu szybko zareagował na pytania dziennikarza i nie dał Melo powiedzieć za dużo. Tak to był wieczór Black Mamby. Był u siebie w domu i nie chciał aby ktoś zabierał mu rolę pierwszopolanową, a już na pewno nie transfer innej gwiazdy. Teraz jednak wręcz trzeba zwrócić uwagę na całe zamieszanie bo może znacząco zmienić w przyszłości podział sił w lidze.

Do zakończenia transfer deadline pozostały już tylko trzy dni. Wymiana z udziałem Carmelo jest pewna na 99.9%. czy będą to Knicks czy Nets? Tylko te dwie opcje są brane pod uwagę, a prawdę mówiąc to raczej na polu bitwy pozostali tylko NYK.

Knicks złożyli ostateczną ofertę według, której cała transakcja wyglądałaby nastepująco:

Denver pozyskają:

Wilson Chandler

Danilo Gallinari

Raymond Felton

Eddy Curry

plus jeden pick w pierwszej rundzie draftu

Knicks w zamian otrzymają:

Carmelo Anthony

Chauncey Billups

Shelden Williams

Anthony Carter

W pewnym momencie rozmów Denver chcieli "wycisnąć" od Knicks jeszcze Timofieja Mozgova, ale nowojorczycy nie sa zbyt chętni na takie rozwiązanie ponieważ tracą w tej sytuacji jednego z dwóch graczy mogących grać na piątce.

Pojawiły się nawet informacje, że jeśli New York nie doda Rosjanina do wcześniejszej propozycji to Nuggets przeniosą swoje sympatie transferowe na Nets. W sobotę dosżło do spotkania Michaiła Prokhorova z Melo i właściciel New Jersey opowiadał jak bardzo jest zadowolony z tej rozmowy. Moim zdaniem transfer do Knicks jest już niemal pewny i Nets nie mają raczej szans na pozyskanie skrzydłowego. Pozostaje sobie zadać pytanie czy Knicks faktycznie zyskają na pozyskaniu Melo za taką cenę. Strata Feltona, Chandlera i Gallo to wielkie osłabienie i wątpliwe czy Carmelo będzie w stanie dostarczyć tyle co Włoch i Chandler razem wzięci. Billups prędzej zaadopotuje się do taktyki D'Antoniego, ale niewątpliwie sukcesy z Anthonym zaczną odnosić dopiero od kolejnych sezonów. O ile oczywiście dojdzie do transferu.

Powracając jeszcze na chwilę do All Star Game 2011 zapamiętam go jako dość nietypowy, ale zarazem bardzo przyjemny do oglądania. Nie widzieliśmy tym razem tak wielu efektownych akcji co zawsze, a w zamian dostaliśmy sporo niezłej obrony jak na Mecz Gwiazd. Kobe uciekający przed LeBronem i goniący rekord na co nie za bardzo chcieli mu pozwolić koszykarze ze Wschodu. W dwóch może trzech akcjach w defensywie Ray Allen na Bryancie bronił jak w meczu play-offs. Oczywiście nie krytykuje tego, a  wręcz doceniam jak ci wielcy gracze potrafią pokazać swoje wielkie ambicje nawet podczas zabawowej gierki. Wyrównana końcówka tym bardziej pozwoliła nam poczuć, że oni nie znoszą przegrywać i nie odpuszczą żandej okazji na wykorzstanie słabości rywala.

Kobe zdobył już swoją czwarta statuetkę MVP ASG dzięki czemu zrównał się z najlepszym w tej kategorii Bobem Pettitem, a wyprzedził mającego trzy takie wyróżnienia MJ-a.

 

 

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 35
Gomaster